Kotka Zuzia

Imię i nazwisko
Kotka Zuzia
Lokalizacja
WWW

jestem fajna i grzeczna

  • Czwartek, 24 grudnia 2009

    • 18:06

      [^zuzia] ...hałasowali dziś odkurzaczem i tak mnie to zmęczyło, że muszę się zrelaksować.

    • 18:05

      [^zuzia] ...jednym słowem pomogłam przy szykowaniu świąt. To teraz sobie odpocznę u ^gajowymarucha na kocyku, tym bardziej że...

    • 18:04

      [^zuzia] ...sprawdziłam, czy choinka się nie sypie i czy ma wodę, nadzorowałam zakładanie lampek z wysokości podestu drabiny...

    • 18:03

      Pilnowałam, czy karp jest odpowiednio oporządzony, sprawdziłam czy ciasto pod przykryciem wytrzyma ciężar kociego siedzenia...

  • Czwartek, 30 lipca 2009

    • 16:12

      [^zuzia] potem się nawet w nich przekimałam.

    • 16:11

      zaczynam się oswajać z szelkami. dzisiaj nawet wskoczyłam w nich na blat w kuchni, za co ^gajowymarucha dał mi smakołyk.

  • Sobota, 18 lipca 2009

    • 15:10

      jestem zmordowana upałem. całe szczęście że moi państwo poustawiali wentylatory i mam regularnie zmienianą wodę w misce. miau.

  • Sobota, 18 kwietnia 2009

    • 19:29

      na szybie siedzi mucha i mnie denerwuje. jest na samej górze, więc nie sięgnę. napyskowałam bździągwie, niech wie kto tu rządzi.

  • Sobota, 4 kwietnia 2009

    • 23:20

      Bawiłam się na balkonie i nagle przewróciła się donica z kwiatami. Sama z siebie, daję słowo. Nie wiem, dlaczego, ale państwo mi nie chcą wierzyć... :(

  • Sobota, 14 marca 2009

    • 15:11

      Wlazłam za kanapę, chociaż mi nie wolno ze względu na szwy i mimo obolałego brzucha.

    • 15:03

      [^zuzia] I nie lubię narkozy, porzygałam się po niej i nogi mi się plączą.

    • 15:01

      Wróciłam z Grodziska. Piskałam całą drogę w tamtą stronę, bo po poprzednim razie już wiem że transporter oznacza jazdę do weta. Teraz śpię.

  • Piątek, 6 marca 2009

  • Środa, 4 marca 2009

    • 14:51

      aha, i bardzo polubiłam czesanie szczoteczką, zwłaszcza między uszami. tak mi dobrze, że aż mruczę.

    • 14:49

      [^zuzia] czyli wygruziłam kawałek z miski i zaczęłam nim grać w hokeja na podłodze. tak od tych badań zgłodniałam, że resztę wątróbki zjadłam.

    • 14:47

      przeprowadziłam dzisiaj badania nad zastosowaniami wątróbki. najpierw zjadłam jeden kawałek, potem udowodniłam na drugim, że wątróbką można grać w hokeja.

  • Piątek, 27 lutego 2009

  • Poniedziałek, 23 lutego 2009

    • 20:41

      ku obopólnemu - znaczy mojemu i państwa - zadowoleniu zaczęłam normalnie jeść, pić i wprost przeciwnie również. oraz robić przewieszki na krzesłach.

  • Sobota, 21 lutego 2009

    • 14:18

      coś niecoś wykupkałam. państwo siedzą teraz nad tym z lupą i szukają robali. masochiści, kurna...

  • Piątek, 20 lutego 2009

    • 21:49

      ^gajowymarucha przyłapał mnie, jak łobzowałam chrupki. ucieszył się, jakby conajmniej Święty Mikołaj z drogi na biegun zawrócił.

    • 18:12

      i jeszcze mamusię mi obrażają, bo mówią że to od niej te robaki. noż co za chamówa...miau.

    • 18:11

      broniłam się, ale mieli przewagę liczebną. kilka godzin potem pyszczek oblizywałam z tego świństwa.

    • 18:09

      pani wet dała mi zastrzyk z wody pod skórę, żeby mnie nawodnić...no i znowu kazali mi parafinę wypić, oprawcy germańscy.

    • 18:07

      znowu dzisiaj byłam u weta, bo nie miałam apetytu i mało kupkałam. lekarz powiedział, że mam wzdęty brzuszek, bo jeszcze w nim te okropne robaki siedzą.

  • Czwartek, 19 lutego 2009

    • 23:31

      wrócili moi państwo. Zastanawiam się czy dać się głaskać.

    • 13:55

      hmm